• Strona główna
  • Aktualności
  • O mnie
  • Galeria
  • Interpelacje
  • Smoleńsk 2010
  • Prawo i Sprawiedliwość
  • Kontakt
Aktualności

19 grudnia 2011 • Dzielnica Śródmieście m.st. Warszawy • warszawskipis.plCzy stać nas wszystkich na takie imprezy?

W poprzednim tygodniu Rada Warszawy przejęła budżet na rok 2012. Został on przez wielu stołecznych obserwatorów życia publicznego okrzyknięty budżetem kryzysowym, co nie dziwi bo jesteśmy w trakcie światowego kryzysu gospodarczego. Radni Prawa i Sprawiedliwości wytknęli Pani Prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz, że jest to także budżet zakładający tłusty rok dla urzędników i pijarowców gdyż te dwie grupy społeczne w Warszawie wielkie cięcia mają ominąć w przeciwieństwie np. do stołecznej oświaty. Jako członek Komisji Polityki Gospodarczej, Budżetu i Finansów Rady Dzielnicy Śródmieście przynajmniej od kilkunastu tygodni słyszę na kolejnych spotkaniach lub posiedzeniach Komisji, iż najbliższy rok będzie rokiem zaciskania pasa. I słusznie bo jest kryzys i pasa trzeba zaciskać.
Dziś na pierwszej stronie swojego warszawskiego dodatku Super Express opublikował artykuł pt. Szampan, wino i łosoś na bankiecie dla urzędasów. Pomijając to, że gazeta, która opublikowała artykuł jest tabloidem i nastawiona jest na skandale postanowiłem przeczytać artykuł i samemu ocenić czy mamy do czynienia z kolejnym skandalem. Otóż z treści artykułu wynika, iż władza, która powinna szukać na każdym kroku oszczędności zorganizowała suto zastawioną pracowniczą imprezę za około 50 tysięcy złotych. Była to impreza z okazji dwudziestolecia śródmiejskiego ZGN oraz zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

Powstaje w tym momencie pytanie: Czy stać nas wszystkich na takie imprezy? Szczególnym języczkiem u wagi jest kwestia organizatora wyżej wymienionej imprezy. Do mnie jako radnego Rady Dzielnicy Śródmieście często zgłaszają się osoby, które przekazują kontrowersje wokół decyzji administracyjnych podejmowanych przez Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście. Często są to decyzje dot. osób starszych, schorowanych oraz niestety wykluczonych dla których inwestycja w zamieszkałą przez nich nieruchomość chociażby kawałka kwoty przeznaczonej na urzędniczą biesiadę stanowiłaby dużą pomoc. Przykład opisanej imprezy potwierdza tezę, że ryba psuje się od głowy. Jak widać kryzys instytucji władzy – jej demoralizacja - rośnie wraz z kryzysem gospodarczym, który zjada nasze tegoroczne rodzinne uczty wigilijne.
Paweł SZEFERNAKER © 2011